Naprawa uszkodzonej lagi, główki ramy i wymiana kopułki Alternatora

Krótko po marcowym serwisie uszkodziła się prawa laga motocykla.

Po dość kosztownej ostatniej naprawie, jeździłem nią trochę z „plasterkiem”. Rozwiązało to problem lecącego oleju bezpośrednio na tarcze, które i tak były całe w nim usmarowane.

Niestety klocki były nasiąknięte olejem, ale parę czyszczeń tarczy środkiem do czyszczenia łańcucha po krótkich odcinkach i w miarę już hamowały. (zaraz pojawi się link do wymiany przewodów i klocków)

Dodatkowo wiedziałem że z silnika kapie olej. Kopułka alternatora była przytarta. Została zamówiona na ebay za 30$. Na allegro ceny zaczynały się od 200zł. Oryginalna 350zł. Powinienem zamówić ją z uszczelką +-5$, bo w Polsce kosztowała 60 zł.

Po zdjęciu starej kopułki, okazało się że była na pewno dwukrotnie spawana i przy drugim spawaniu nie dało się jej już dokładnie „zakleić” i lekko właśnie olej ciekł, ale widać było że to nie były jakieś poważne zdarzenia tylko lekkie przycierki. Amelinowe to.

Naprawa lag wiązała się od razu z wymianą łożyska główki ramy.

Uszkodzenie łożyska główki ramy było dokładnie wyczuwalne w chwili kiedy przednie koło uniesione do góry; stało na nóżce i tylnym kole. Przy pchnięciu kierownicy, zamiast gładko przechodzić na skręt w drugą stronę, wyczuwalne było w dwóch, trzech miejscach takie blokowanie kierownicy.

Kosztorys: łożysko 150 zł, olej do lag 100 zł, robota 200 zł, robota za wymianę kopułki 150 zł

Chyba o czymś zapomniałem co było jeszcze robione, albo te koszty były większe, ale nie mam książki serwisowej przy sobie. Jak do niej spojrzę to zaktualizuje 🙂 Za całość zapłaciłem chyba 700zł + zamówiona kopułka.

Podsumowując. Po wymianie powyższych elementów komfort prowadzenia zdecydowanie się poprawił. Motocykl zdecydowanie łatwiej się kładł i manewrowanie w korku jest zdecydowanie lżejsze. Warto było, dokonać tej naprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *